Zawierzyłam wszystko!





Temat Światowych Dni Młodzieży towarzyszy mi od wielu lat. Niejednokrotnie chciałam w nich uczestniczyć, więc kiedy okazało się, że spotkanie młodych odbędzie się w Polsce, miałam nadzieję, że moje marzenie się spełni. W miarę upływu czasu, zaangażowałam się w wolontariat w parafii, gdzie gościliśmy pielgrzymów z Portugalii.

Na czas lipcowych wydarzeń odłożyłam wszystkie moje codzienne sprawy. Chciałam w całości poświęcić się służbie przybyłym gościom, żeby czuli się w naszym mieście jak u siebie. Najbardziej obawiałam się bariery językowej, jednak jak później się okazało - zupełnie niepotrzebnie.

Radość  jaka panowała pomiędzy nami - wolontariuszami, a Portugalczykami, ich wdzięczność i otwartość, była dla mnie akumulatorem ładującym siły do działania. Mimo to, że często porozumiewaliśmy się tylko „na migi”, to zawsze wspólnie modliliśmy się, śpiewaliśmy czy bawiliśmy w trakcie pogodnych wieczorów. Szczególna była dla mnie pierwsza Eucharystia, kiedy nie rozumiejąc portugalskich słów, czułam się zjednoczona z innymi poprzez uśmiech i wzajemne zaangażowanie.

Moja misja dotyczyła działań w parafii, dlatego nie planowałam uczestnictwa w jakimkolwiek spotkaniu z Papieżem Franciszkiem, jednak gdy otrzymałam propozycję wyjazdu z wolontariuszami na Drogę Krzyżową, nie wahałam się ani chwili. Niestety, po krótkim czasie zadowolenia i euforii zaczęłam bać się o nasze bezpieczeństwo… Media nieustannie poruszały te kwestie, co budziło we mnie strach. Wbrew lękowi, zawierzyłam wszystko Miłosiernemu Bogu i pojechałam z radością serca do Krakowa. To była piękna pielgrzymka - spotkanie z papieżem oraz młodymi ludźmi z różnych krajów i kontynentów, napełniło mnie siłą i optymizmem na kolejne dni.

Kiedy czas z Portugalczykami dobiegał końca, w oczach bez przerwy kręciły się łzy, które starałam się pokonać ostatnimi tańcami, śpiewem i rozmowami z nowymi przyjaciółmi. Pomimo zakończenia Światowych Dni Młodzieży, nadal trwają one w moim sercu. Pozostały mi słowa papieża Franciszka, które teraz staram się wcielać w życie oraz piękne wspomnienia cudownych chwil z pielgrzymami.

Za te piękne chwile - chwała Panu!



Beata



Świadectwo nadesłane do książki "Młodość - projekt życia", która opisuje ludzkie doświadczenie działania, relacji i wspólnoty podczas ŚDM. Jednocześnie, poprzez komentarze teologów i biblisty oraz dodatkowe materiały, podpowiada, co można zrobić, by ŚDM trwało w naszych środowiskach. Więcej o projekcie przeczytasz TUTAJ.