Tajwańska niespodzianka





W kwietniu 2016, w czasie pielgrzymki do Ziemi Świętej, podjęliśmy spontanicznie decyzję o przyjęciu pod swój dach pielgrzymów przybywających do Krakowa na spotkanie z papieżem. Zgłosiliśmy naszą gotowość w parafii i czekaliśmy na naszych gości.

Na początku miała to być młodzież z Francji, później grupa z Polski, co nawet nas ucieszyło. Ale im bliżej ŚDM, tym bardziej opuszczała nas ochota, by zostać w Krakowie - na wsi mamy przytulny dom. Jednak przełamaliśmy chwilowe wahania i zostaliśmy. Nadszedł oczekiwany wieczór przyjazdu naszych pielgrzymów. Czekaliśmy z niecierpliwością, ale o 22.00 zaczęliśmy tracić nadzieję, gdy nikt się nie pojawiał. Nagle dzwonek domofonu, mąż zszedł z ósmego piętra po gości z Polski. Za chwilę dzwonek do drzwi mieszkania, otwieram i widzę cztery uśmiechnięte buzie w kapeluszach. Przede mną stoją trzy młode Chinki: Joanna, Anna, Katarzyna oraz Regan, ich opiekunka i misjonarka z Nowego Jorku. Przyleciały z Tajwanu. Domyślacie się, że byłam w szoku.

Oczywiście wycałowaliśmy się i po pokazaniu im ich pokoi, zaprosiłam dziewczęta na kolację. Aby nie przeszkadzać, postanowiliśmy z mężem nie wchodzić do naszej wąskiej kuchni, zaglądnęliśmy jednak, czy wszystko w porządku. Ale widzimy, że goście czekają, nie jedzą kolacji i patrzą na nas z uśmiechem. Po chwili olśniło mnie – przecież chcą zmówić modlitwę przed jedzeniem! Zrobiło mi się wstyd, ponieważ modlimy się przed posiłkiem tylko w większe święta kościelne.

Potem poszło już jak z płatka, porozumiewaliśmy się na migi, prowadziliśmy dyskusje przy pomocy translatora w smartfonach. Przez cały pobyt czuliśmy się z nimi wspaniale. Jakbyśmy mieli dodatkowe córki! Już drugiego dnia zaczęły mówić do nas: „mama” i „tata”. Mąż tak sobie to wziął do serca, że w nocy wychodził na balkon i wypatrywał, czy bezpiecznie wracają. Wieczorami śpiewały nam swoje pieśni i oczywiście hymn ŚDM, zarówno po polsku, jak i po chińsku. Na zakończenie pobytu dały koncert na osiedlowym placu dla wszystkich mieszkańców osiedla.


Barbara



Świadectwo nadesłane do książki "Młodość - projekt życia", która opisuje ludzkie doświadczenie działania, relacji i wspólnoty podczas ŚDM. Jednocześnie, poprzez komentarze teologów i biblisty oraz dodatkowe materiały, podpowiada, co można zrobić, by ŚDM trwało w naszych środowiskach. Więcej o projekcie przeczytasz TUTAJ.